Mimo że walentynki są zazwyczaj dość zimne to nic nie stoi na przeszkodzie aby spędzić je na świeżym powietrzu.
Dlatego tym razem prezentujemy bardzo aktywny pomysł na walentynkowy prezent. Otóż można zorganizować mini wycieczkę. Nikt nie mówi o locie na kolację do Paryża – co oczywiście jest do zrobienia nawet przy niewielkim budżecie. Chodzi o wyskoczenie poza miasto, wyprawa w jedną stronę nie powinna trwać więcej niż 2-3 godziny, co przy wielkości naszego kraju i możliwościach kolei daje całkiem spory wybór. W zależności do tego w której części Polski mieszkacie możecie zdecydować się na wyprawę w góry lub postawić na przechadzkę brzegiem morza. Nie jest to droga wyprawy, bilety kolejowe oraz jakiś posiłek na miejscu powinny zamknąć się w granicy stu złotych. Takiego prezentu raczej nikt się nie spodziewa, daje nam to szansę na pokazanie naszej spontaniczności i nieprzewidywalności. Całość należy jednak zaplanować wcześniej, w razie gdyby nie pojawił się nasz pociąg musimy mieć w zanadrzu alternatywne rozwiązanie.